Lubin w czasach wielkiej zarazy

W dziejach ludzkości miało miejsce wiele epidemii. Jedną z większych byłą szalejąca w latach 1348-1420, wywołana przez bakterię Yersinia pestis (pałeczka dżumy) epidemia Dżumy. Szacuje się, że w jej wyniku życie straciło od 30 do 60 procent ówczesnych mieszkańców Europy [1]. Wielka zaraza nie ominęła XIV wiecznego Lubina. Do wielu trudności, z którymi zmagali się lubińscy mieszczanie, dołączają wielokrotnie powracające epidemie dżumy. Największe żniwo zbiera dżuma w 1396 r. [2]  

Kolejne epidemie wpisują się na stałe w historie Europy. Dżuma wielokrotnie powraca na przestrzeni XIV – XVII wieku [3]. Jest obecna w każdym roku w okresie 1346–1671 [4]. Szczególnie dla Lubina zapisały się lata 1630-1634, kiedy według skrupulatnych zapisków dzwonnika Macieja Berndta, zaraza odbiera życie połowie ówczesnej populacji miasta. Największe straty przypadły na rok 1631, pośród 838 zgonów 550 przypisano dżumie [5]. Trwają także działania związane z wojną trzydziestoletnią co dodatkowo pogarsza sytuację lubinian. Ponowny atak dżumy w roku 1633 zbiera ogromne żniwo, Wymierają całe rodziny, dzieci i rodzice chowani są w jednym grobie. Według Berndta w całym okręgu lubińskim umiera 1521 osoby. [6]. W sumie w latach 1630 – 1634 w okręgu lubińskim z powodu dżumy umiera 2916 osób. 

Trudno jest porównać trwającą obecnie pandemie nowego koronawirusa (SARS-CoV-2)do Czarnej Zarazy. Te dwie odległe w czasie epidemie różni w zasadzie wszystko, inny patogen (w przypadku dżumy była to bakteria), warunki sanitarne, poziom wiedzy medycznej, zaawansowanie techniczne cywilizacji. Przywykliśmy do życia w stosunkowo wygodnym i bezpiecznym świecie. Zapomnieliśmy o wiejącym od czasu do czasu wietrze wielkich zmian. Wielu uwierzyło w to, że historia się skończyła i nas nie dotyczy. Epidemie dżumy zmieniły ówczesny świat, prawdopodobnie naruszona została m.in. pozycja Kościoła katolickiego. Tak wielkie wydarzenia nie przechodzą bez echa, a ich skutki objawiają się nie raz po latach. Odbijają swoje piętno na społeczeństwach, ekonomii i kulturze. Nie wiadomo, jak skończy się obecna pandemia, jednak z dużym prawdopodobieństwem świat nie będzie już taki sami.  


[1] Austin Alchon, Suzanne (2003). A pest in the land: new world epidemics in a global perspective University of New Mexico Press. s. 21. ISBN 0-8263-2871-7 . 

[2] pod red. Krystyna Matwijowskiego (1996). Lubin – Zarys rozwoju miasta na przestrzeni wieków, Wydawnictwo DTSK Silesia. S. 69. ISBN 83-85689-76-1 

[3] Stephen Porter, The Great Plague, Stroud: Amberley Publishing, 2009, s. 25, ISBN 1-84868-087-2OCLC 271774734 

[4] J.N. Hays, The burdens of disease: epidemics and human response in western history, New Brunswick, N.J.: Rutgers University Press, 1998, s. 58, ISBN 0-8135-2528-4OCLC 42922355

[5] pod red. Krystyna Matwijowskiego (1996). Lubin – Zarys rozwoju miasta na przestrzeni wieków, Wydawnictwo DTSK Silesia. s. 85. ISBN 83-85689-76-1 

[6] pod red. Krystyna Matwijowskiego (1996). Lubin – Zarys rozwoju miasta na przestrzeni wieków, Wydawnictwo DTSK Silesia. s. 86. ISBN 83-85689-76-1 


Opublikowano

w

przez

Tagi: